sobota, 13 kwietnia 2013

Rozdział 10

ds
Lou: chodź tu do mnie... Podeszłam do niego i kończyliśmy uprawiać sex. 
- Już zaraz dojdę...
Lou: Ja też...
Robiliśmy to jeszcze chwilkę i oboje żeśmy doszli...
_________________________________________________________

** Oczami Patt **

Rano jak zwykle chłopców do szkoły, ja  do pracy a Lou na próbę. Tak mi się cholernie nie chce iść do tej pracy, ale cóż jak trzeba to trzeba. Musze w końcu za coś wykarmić chłopców...
 Dziś Justin był szczególnie nie miły dla mnie ale na szczęście przyjechał Louis i mnie zabrał. Razem pojechaliśmy po chłopców i pojechaliśmy z nim do wesołego miasteczka. Razem z chłopcami bawiliśmy się świetnie a zwłaszcza że Louis tak świetnie dogadywał się z chłopcami... Chłopcy serio go polubili. Jestem taka szczęśliwa mam trzech wspaniałych chłopaków i szczerze?? Teraz żałuję że zostawiłam Lou.
 W domu byliśmy po 22 chłopcy od padli już w samochodzie. Lou zaniósł ich do pokoi a ja poszłam do pokoju i też prawie od razu zasnęłam.
 Rano z nów ta szara codzienność chłopcy do szkoły ja do pracy. Pracy??. Jaka to Praca?!. Teraz to nie praca to męczarnia. Na szczęście Lou miał wolne więc wziął mnie na romantyczny eeem o tej godzinie to chyba romantyczne śniadanie albo eeem podwieczorek??. Sama nwm jak to nazwać ale było cudownie. Karmił mnie truskawkami w czekoladzie i wgl. Później poszliśmy do kina i na spacer.
lou: wiesz co?
- co?
lou: kocham cię
- a ty wiesz co?
lou: co?
- ja cb też...
Lou podniósł mnie na ręce i w chuj namiętnie pocałował. 
 Dziś chłopcy jadą do cioci więc mamy z Lou wolne od dzieci aż 3 dni. Postanowiliśmy wyjechać nad morze.
 Zatrzymaliśmy się hotelu z pięknym widokiem [ZDJĘCIE]
Od razu postanowiliśmy popływać. Oczywiście ja się opalałam a on pływał bo ja po 1 nie umiem pływać po 2 boje się większych wód, ale oczywiście mądry Louisek musiał wymyślić sb że wrzuci mnie do wody. Lou wziął mnie na ręce i szedł ze mną w stronę wody...
- Puść mnie!!
lou: nie...
- Louis boje się wody i nie umiem pływać!!
lou: kłamczuch... Po tych słowach wrzucił mnie do wody a ja zaczęłam się topić. Oczywiście mądry Lou myślał że ja udaję na szczęście był tam też Josh perkusista 1D. On mnie wyją z wody. W tedy doszło do Lou że prawie mnie utopił...

sobota, 23 marca 2013

Wyjazd do Polski

Przepraszam ale nie dodam next aż do wtorku gdyż wyjeżdrzam do Polski i musze spakować laptopa jako pierwszego. PRZEPRASZAM!! :'(

piątek, 22 marca 2013

Podziekowania

Chciała bym wam serdecznie podziękować za 3069 wejść na bloga. To jest wręcz nie wiarygodne że wczoraj gdy dodaam rozdział 8 to po 20 minutach było 300 wyswitleń i tu nagle taki hooop i teraz prawie 1000. Aż się szczeże popłakałam dzięki wam. To był oczywiście płacz szczęścia.

Moja koleżanka prowadzi bloga i ona ma juz prawie 100 rozdział i ma dopiero jakieś 2876 wyświetleń na blogu, gdzie ona tez ma stronki na których promuje i wgl.

Rozdział 9 [+18]

- Oj no przestań bo będę cała czerwona... 
Lou: to dobrze że będziesz cała czerwoniutka. Podeszdł do mnie i zaczął mnie całować

________________________________________________________

** Oczami Patt **

Cały czas się całowaliśmy. Nasz pocałunek trwał koło 5 minut. W pewnym momęcie Lou pchną mnie na łużku i sam też sie na mnie położył. Zaczą całować mnie po szyi i rozbierać. Też go rozbierałam. Gdy byłam już naga Lou całował moje piersi i zaczą mi wkładać. Nie zabezpieczał sie ale nawet i ja o tym zapomniałam. Jęczałam jak nwm. Było mi nie ziemsko przyjemnie.
Lou: Krzycz moje imie!!
- Louis!! mocniej!! Louis!!
Lou: o tak własnie tak mała... Lou był coraz ostrzejszy. Nagle do pokoju weszli chłopcy.
Josh: Ja zamawiam Siostre!!
Kas: a ja brata!!
- A za zamawiam byście z tąd wyszli!!
Josh i Kas: ale my chcemy rodzeństwo!! 
Lou: Dobrze ale nie możemy robic wam rodzeńswa przy was idźcie do łóżek.
Josh i Kas: okei. Wyszli z pokoju a Lou był ostrzejszy. Jęczałam i prężyłam się. Ściskałam kołdrę i sie wyginałam. Było tak cudownie ale jak zawsze musieli nam przerwać chłopcy.
- Czego z nowu??
Josh: pić
Kas: jeść
- Na dole jest kuchania. Chłopcy prosze idźcie z tąd...
Josh i Kas: no okei. Jak zwykle zrobili swoje smutnie minki. 
- grrrrrrrrrrr. Wzięłam szybko szlafrok, zakryłam się i poszłam zrobić im jeść i pić.
- Zadowoleni?! A teraz dajcie nam spokuj!! Poszłam na góe i zamknęłam drzwi na klucz.
- To na czym skończyliśmy?
Lou: chodź tu do mnie... Podeszłąm do niego i kończyliśmy uprawiać sex. 
- Już zaraz dojdę...
Lou: Ja też...
Robiliśmy to jeszcze chwilkę i oboje żeśmy doszli...

___________________________________________
Nie umiem pisac [+18] dla chłopaka i dzieczyny ale jakoś jest + Coś do was: Ja zawsze!! Chodź by i była godzina 22-24 napiszę next :D Noo chyba że będę mieć jakieś problemy to w tedy nie ale dam wam znać dla czego nie było next. I najważniejsze to op bedzie miec może ze 20 części bo nie będę go przeciągac tak by se tylko był. 
BIERZCIE POD UWAGĘ 1. żE JA MIESZKAM W ANGLII I MAM INNY CZAS NIŻ WY. Ale na szczęście na święta jadę do Polskii będę wam dodawała next codziennie ;D

czwartek, 21 marca 2013

zrozdział 8

Jus: Patt chodź!!
- czekaj!!
Jus: pamiętasz umowę?!!
Lou: jaką umowę??
- bo widzisz on...

____________________________________________________

** Oczami Patt **

- bo widzisz on...
Lou: Bo widzisz on... Co??!!!
- Bo widzisz on... Zaproponował mi układ że jak bedę z nim sypiać to będzie mi płacił więcej i wgl no wiesz o co chodzi...
Lou: To już się skończyło!! Nie będziesz już więcej tego musiała robić... Przytulił mnię i poszłam na 2 część koncertu. Było widac że Justin był wściekły, ale miałam to gdzieś. Po koncercie od razu poszłam szukać chłopców i Lou gdyż nie było ich pod sceną. Szukałam ich prawie 20 minut ale ich znalazłam. Byli w przebieralni chłopaków i wtuleni w Lou zasnęli. Lou też spał. Zrobiłam im zdjęcie i wstawiłam na TT z podpisem " NARESZCIE LOU SIĘ ZACZNIE UŚMIECHAĆ ". Po wstawieniu na TT podeszłam ich obudzić.
- Lou, chłopcy pobutka już koniec... O czywiście już wiem po kim to maja że są takimi leniuszkami. 
Josh i Kas: mamusiu a może tata pojechać z nami do domu?? 
- Jak tata bedzie chcial to tak...
Josh i Kas: tatoooo??
Lou: jasnę, że chce moje 3 skarbki. Wstali i poszliśmy do domu. Po drodze jak zwykle zaatakowały nas fanki.
Lou: jutro musisz się koniecznie spotkać z Oliwką!
- Ale ona będzie na mnie wściekła i wgl
Lou: nie bedzie!!
- A jak będzie?? Strasznie się bałam ale Lou jak zawsze mnie uspokoił. Weszliśmy do domu. Chłopcy od razu polecieli do łużek.
Josh i Kas: tato przeczytasz nam cos??
Lou: jasne... poeszedł do chłopców i czytał im bajki a ja szybko pobiegłam wziąć prysznic i założyłam [ZDJĘCIE]
Lou pryszedł do mnie.
Lou: jesteś taka piękna...
- dzięki
Lou: nie dziękuj ylko taka jest prawda... 
- Oj no przestań bo będę cała czerwona... 
Lou: to dobrze że będziesz cała czerwoniutka. Podeszdł do mnie i zaczął mnie całować

________________________________________

Teraz pyt do was czy chcecie dość śmieszne [+18]??

środa, 20 marca 2013

Rozdział 7

Lou: nigdzie nie idziesz, do puki mi czegoś nie wyjaśnisz...
- Czego?!
Lou: czemu uciekłaś nie mówiąc mi o chłopcach wcześniej??!!

___________________________________________________________

** Oczami Patt **

- Po 1 zostawiłam ci list, po 2 nie masz pewności że są twoi....
Lou: ale jak to??
Josh i Kas: Czyli to jednak jest nasz tata?! Dla czego nas ak okłamywałaś??!!!!!!
- Do cb Lou, nie masz pewnści że cie nie zdradziłam ado was chłopcy porozmawiamy o tym w domu...
Lou: to zrobimy testy...
- Nic nie będiemy robić!! Nawet jak to twoi synowie to nie tkniesz ich!! Nagle Lou szarpną mną i wzią mnie od chłopców.
Lou: posłuchaj, czekałem na was 12 lat i moge czekać kolejne 12 ale to nie zmieni faktu że cie kocham... 
- Poszłuchaj też cie kocham ale...
Lou: Ale co?!
- Ale teraz musze myśleć o nich a nie o sb!! Wzięłam chłopców i zeszliśmy na dół na arene pod scene. Koncert się zaczą wszyscy zobaczyli że Lou, Niall i reszta jest smutnych. Fanki robiły wszystko by ich chumor się poprawił. Nagle usłyszałąm jak Lou mówi moje imie...
Lou: Patt, kocham cię. Proszę cię wejdź tu na scane z chłopcami. Wszyscy zaczeli się na mnie i na chłopców gapić. Chłopcy pobiegli jak poparzeni. Poszłąm zaraz za nimi i weszliśmy na scene. Byłam na maxa przerażona. 
Lou: Patt, kocham cię i jak mi nie wierzysz mówię przed całym światem... Tak kocham cię i chcę byśmy chodź srubowali być razem... 
- Lou ale....
Josh i Kas: Nie ma żadnego ale. Jeżeli nie chcesz mamo byśmy sie na cb obrazili to mas sie zgodzić!! 
- Szantażyści mali... 
Lou: czyli tak czy nie??
- Tak... Lou podniusł mnie i zacza całować. Cała sala biła nam brawo. Zeszłam ze sceny. Chłopcy się bawili z pracownikami chłopaków a ja poszłam sie przebrac w [ZDJĘCIE]
Chłopaki zeszli ze sceny i zaraz mieliśmy wejść my.
- Lou popilnujesz chłopców??
Lou: jasne ale dla czego??
- Bo mam występ za 2 minutki i wgl, proszę...
Lou: okok... Weszłam na scene a chłopcy zostali z Lou.
Josh: tato, pujdziesz ze mną patrzeć jak mama tańczy??
Lou: jasne... Podeszli pod scene i parzyli jak tańczę na scenie. Z każdym moim zbliżeniem do Justina Lou był zazdrosny.
Kasjan:Nie masz co byc zazdrosny ona tak zawsze tańczy i czasami nawet po koncercie ale w przerwie on ją zaciąga do przebieralni jego ale nie wiem co robią...
Lou: ale za to ja wiem... Lou był na maxa wściekły... 
Podczas przerwy zeszłam do nich. 
- i jak są grzeczni??
Lou: tak...
Jus: Patt chodź!!
- czekaj!!
Jus: pamiętasz umowę?!!
Lou: jaką umowę??
- bo widzisz on...
_________________________________

Next dam jutro myszki + jak jest nude to przepraszam ale kompletnie nie mam pomysłów prez ten wypadek. :(

wtorek, 19 marca 2013

Rozdział 6

- To nic dziękuję ci babciu za pomoc...
Pojechaliśmy z powrotem do domu w UK. Wszyscy byli zmęczeni.

____________________________________________________


** Kilka lat puźniej oczmi Patt **

Urodziłam ślicznych zdrowych chłopców. Mają na imię Josh i Kasjan.[ ICH ZDJĘCIA ]
Dziś mają urodziny. Oboje są fanami One Direction. Ku mojemu zdziwieniu nie przestali grać ale Lou do tej pory nie miał dziewczyny, miałam wrażanie jak by czekał na mnie...
 Z okazji urodzin chłopców postanowiłam zabrac ich na koncert 1D i kupić im wejściówki za kulisy. Koncert miał być dziś o godzinie 18:30 więc zdążę iść jeszcze do pracy a chłopcy do szkoły.
- Chłopcy, wstawjcie do szkoły...
Josh: Musimy? Dziś są nasze 12 urodziny noo
Kasjan: On ma racje nie chce iść dziś do szkoły!!
- Dobrze żaden z was nie pójdzie do szkoły ale pokój ma błyszczeć!
Josh i Kas: no ok już wstajemy... Zeszli z łużek i poszli się ubierać.
- Śniadanko na stole chłopcy. Macie jeszcze 30 minut i jedziemy. Chłopcy jak zwykle się wlekli ale cóż. Zjedli śniadanie, ubrałam się w [ZDJĘCIE]
i poszliśmy do samochodu. Zawiozłam chłopców do szkoły a sama pojechałam do pracy. Jak zwykle dzięki moim książętom się spujźniłam. Na szczęście jestem tancerką Justin'a Bieber'a i nie dostaje żadnego przzypału za spuźnienia czy coś.
- Hej Justin przepraszam za spuźnienie
- No hej, hej. Nie ma sprawy, zdarza się.
- Tiaaa a zwłaszcza jak ma sie takie bachory jak ja. Zaczęliśmy się śmiać.
- Nie zapomnij że dziś mam koncert zaraz po 1D. 
- No jak mogę zapomnieć?? Moi synkowie na niego idą. 
Gadałam tak z Justinem jeszcze chwilkę i zaczęłą sie próba. Tańczyłam tak do 15 i pojechałam po chłopców.
- Teraz trzeba szybko bo zaraz spuźnimy się na koncert chłopcy.
- Nie możemy się doczekać mamo!! Wsiedli do samochodu i ruszyliśmy. Chłopchy przebrali się w [ZDJĘCIE 1] 
a ja w [ZDJĘCIE 2]
i ruszyliśmy.

** Podczas spotkania z chłopakami **

Chłopcy byli pod excytowani a ja z chwili na chwile coraz bardziej zdenerwowana. Nadeszła nasza kolej
Josh i Kasjan: OMG!! To wy to serio wy. Chłopcy żucili się by ich przytulać a ja próbowałm zakrywac twarz ale się nie udało.
N: Patt??!!
- yyyyyy nieee, musiałeś mnie z kimś pomylić przepraszam.
N: Przeciez poznaje cię, jesteś moją siostrą!! Lou nie słyszał tego po bawił się z chłopcami nie sądziłam że oni sie tak będą dogadywać.
- Chłopcy idzimy...
N: Jesteś moją siostrą no!!
Josh i Kasjan: mamusiu o czym on mówi??
- O niczym po prostu z kimś mnie pomylił noo!!
N: Patt nie pomyliłem cię noo...
Josh i Kasjan: mamo a skąd on zna twoje imie?!
- Chłopcy idziemy!!
Lou: nigdzie nie idziesz, do puki mi czegoś nie wyjaśnisz...
- Czego?!
Lou: czemu uciekłaś nie mówiąc mi o chłopcach wcześniej??!!

____________________
Jeszcze raz przepraszam że tak dawno nic nie dawałam... :(

poniedziałek, 18 marca 2013

Przeprosiny

Przepraszam że nie dawałam nic tak długo ale wiecie teraz dużo nauki dzisiaj jeszcze ten wypadek i wgl ale obiecuje wam że jutro chodźby nawet i jakieś krótkie ale wam napiszę... Jeszcze raz przepraszam :'(

środa, 13 marca 2013

Rozdział 5

Poszłam prosto na lotnisko i kupiłam bilet do Polski. Odlot miałam o 18:30 więc miałam jeszcze 2 godziny...
__________________________________________

** Oczami Patt **

Czas zleciał mi dość szybo cały czas myślałam co będzie dalej, co jak w Polsce nikt mi nie pomorze... Czas zleciał dość szybko. Wsiadłam do samolotu i ruszyliśmy. W Polsce byłam o 21:15 czasu Pl. Pojechałam od razu do cioci.
- Hej ciociu...
- Hej Patt co cię tu sprowadza?
- Mogę u ciebie zamieszkać przez jakiś czas??
- Ależ oczywiście a moge wiedzieć co sie stało że chcesz mieszkac ze mną a nie z Niallem i Oliwką??
- Wejdzmy do środka to ci wszystko opowiem.
- Jasne wchudź. Poszłyśmy od razu do salonu. Ciocia nalała mi herbatki i zaczęłam opowiadać:
- Byłam z Lou na imprezie i się upiłam i zrobiliśmy to i ja wpadłam i uciekłam z domu więc prosze nie mów Niallowi ani Oliwce gdzie jestem okej??
- Jejku! Jasne że nie powiem! Gadałyśmy jeszcze przez chwilkę i poszłąm na górę spać bo byłam zmęczona dzisiejszym dniem.

** Oczmi Lou **

Wszedłem do niej do Patt do pokoju. Nikogo tam nie było. Zauważyłem też że było troche pusto w jej pokoju. Dopiero po chwili zauważyłem małą karteczkę na jej łużku na nim leżała koperta i moje imie. Postanowiłem je otworzyć po przeczytaniu listu...
 Z każdym wyrazem łzy leciały mi jak strumyki. Potanowiłem otwożyć koperte. Był w niej z użyty babe test i na nim 2 kreski. Wiedziałem, że to Patt. Byłem zrozpaczony. Gdy wszyscy weszli do pokoju ja siedziałem na podłodze i płakałem
- Lou, co sie dzieje?
- Patt uciekła prze ze mnie!!
- Że co?!
- Patrz. Pokazałem jej kartkę i babe test i zaczołem bardziej płakać.
- JEdziemy jej szukać!! Niall gdzie ona może być?!
- hmmmm może u babci w USA?? Po tych słowach wszyscy wylecieliśmy z domu i poleciliśmy 1 samlotem do USA. Po dotarciu na miejsce pojechaliśmy  pod dom babci Nialla i Ann.
- Hej babciu jest Patt u ciebie??
- Nie wnusiu, a czy cos się stało??
- Uciekła z domu, bardzo się o nią martwimy...
- O jejku, ale jej nie ma i nie było u mnie.
- A wiesz może gdzie mogła się udać??
- Nie mam pojęcia, na prawdę przepraszam...
- To nic dziękuję ci babciu za pomoc...
Pojechaliśmy z powrotem do domu w UK. Wszyscy byli zmęczeni.

wtorek, 12 marca 2013

Rozdział 4

Niall jak nigdy pozwolił mi pić więc piłam ile wlezie jak zwykle głupia ja się upiłam i z nowu zrobiłam to z Lou. Tym razem ja spałam sama i on też spał sam...
______________________________________________

** Oczmi Patt **

Rano obudził mnie silny ból brzucha który był nie do zniesienia. Miałam zawroty głowy i wymiotowałam. Oliwka słysząc mnie przybiegła do pokoju.
- Patt wszystko okej?
- Nie, koszmarnie się czuję podasz mi wody?
- Jasne. podała mi wodę
- mówiłam ci wczoraj z Niallem byś przystopowała ale nas nie słuchałaś...
- eheeeeem... Wymiotowałam jeszcze chwilkę i cała blada zeszłam na dół. Wszyscy gapili sie na mnie jak na idiotkę.
- Co się stało?
- Twoje wczorajsze zachowanie to się stało! Wszyscy sie na mnie żucili. Pobiegłam do pokoju z płaczem.
- Nikt mnie tu już chyba nie chce... Rozpłakałam się ubrałam się w [ZDJĘCIE]
i przejść się. Na dworze dużo myślałam o wszystkim i w tedy cos poczułam. Jak by coś mi się poruszało w brzuchu.
- Nie to nie możliwe... Pomyślałam - Chociaż może jednak... Pobiegłam do aptekti.
- babe test poproszę. Podała mi " babe test "
- 3.69. Dałam jej kase i poszłam do domu. Na opakowaniu pisało że działa już po tygodniu od zapłodnienia a ja z nim zrobiłam to pierwszy raz właśnie tydzień temu... Zrobiłam wszystko według instrukcji. Odczekałam dany czas. Czasł dłużył sie i dłużył...
- Że co?! Nie! To nie możliwe!! Test był pozytywny popłakałam się. Nie wiedziałam co robić. Poszłam do pokoju i napisałam kartkę:
" Hej wszystkim na początku chcę was przeprosić za moje zachowanie. Wiem, że zachowywałam się jak debilka ale byłam pijana i sama nad sobą nie panowałam. Jak bedziecie czytać ten list pewnie będę już bardzo daleko z tąd. Niall nie złość się i opiekuj Oliwką ona teraz cie potrzebuje bardziej niż mnie. Do Lou jestem z toba w ciąży nie wiem jeszcze nic, czy chłopiec, czy dziewczynka który dzień czy jeszcze coś. Po prostu nie wiem. Ale chce byś zrobił dla mnie 1! Nie szukaj mnie! Niech nikt mnie nie szuka i tak mnie nie znajdziecie! "
Spakowałam się do końca wziełam plecak na plecy i wyszłąm przez okno. Nikt mnie nie zauważył. Poszłam prosto na lotnisko i kupiłam bilet do Polski. Odlot był o 18:30 więc miałam jeszcze 2 godziny...

__________________________________

Mój:
FB: KLIK
TT: KLIK
FBL: KLIK
FB BLOGA ( Jeżeli chcesz być informowany na bierzonco ): KLIK

poniedziałek, 11 marca 2013

Rozdział 3

- Bo cię kocham...
- a-a-a-a-a-a-a-ale... Wynodź z tąd! Rozumiesz wynoś się!
__________________________________

**Oczami Patt**

Lou wyeszdł z pokoju.
- Jak to on cos do mnie czuje??!! i dla czego mówi mi to dopiero dzisiaj?! Byłam wściekła i nie wiedziałąm co mam o tym myśleć. Było już puźno więc postanowiłam się z tym przespać. Rano obudziła mnie Oliwka skacząc na mnie jak zawsze.
- Patt wstawaj prosze mam ci coś ważnego do powiedzenia!!
- Co? Ja jeszcze śpie!
- Jestem w ciąży z Niallem...
- Że co?!
- Że to... Będę mieć dzidzi
- Wiesz już jaka płeć?!
- Nie dla tego chce byś wstawal i poszła ze mną na USG. Proooooosze. Zrobiła te swoje oczka ze szreka.
- No ok, ok... Zwlekłam się z łóżka i podeszłąm do szafki. Wziełam ciuchy i poszłam wziąć przysznic. Po skończonym prysznicu wysuszyłam włosy założyłam ciuchy [ZDJĘCIE]
i zrobiłam elikatny makijarz.
- Laska my idziemy tylko na USG a nie na wybieg...
- Oj tam, oj tam. Zaczęłyśmy się śmiac i posżłyśmy. Pojechałyśmy samochodem z Niallem. On został w samochodzie a my poszłyśmy na USG. Nadeszła kolej Oliwki.
- Oliwia Marcon.
- To ja!
 - Zapraszam do gabinetu.
- Patt wejdź ze mną boje się...
- Nie masz czego. Weszłam z nią do gabinetu. Lekarz zacza jeździć maszynką po brzuchu.
- Który to miesiąc? Moge znać już płeć?
- Koło 3 miesiąca. Tak chwileczkę. Jeździł tą apraturą jeszcze kilka minut.
- Widzi pani? To jest jej główka, rączka i cipka... Lekarz, ja i Oliwka zaczęłyśmy się śmiać. Lekarz podał Oliwce chusteczki do wytarcia brzucha z żelu, ustawił date następnej wizyty i poszłyśmy. W samochodzie cały czas czekał Niall. Wsiadłyśmy do samochodu i juz były pytania:
- Który miesiąć? Jaka płeć? Zdrowe? Duże? Małe?
- Miesiąc 3, dziewczynka, chyba tak nie wiem dziś były tylko wstepne badania, maciupeńkie. Oliwka pogłaskała sie po brzuchu. Troche im zazdrościłam tego jacy są szczęśliwi.
- Wszyscy są szczęśliwi tylko nie ja!
- Co? Powiedzieli równo Oliwka i Niall.


- eeeeem nic tylko tak mi się powiedziało. Zrobiło mi się na maxa głupio i wgl. Pojechaliśmy w domu. W domu prawie każdy był z drórgą połówką  nawet Hazz. Jedynie ja nie miałam chłopaka no i oczywiście Lou nie miał girl jak że by innaczej. Wszyscy dali pomysl by iść do klubu się odstresować po całym tygodniu i opić to że Oliwka i Niall będą mieli dziecko. Poszłam na górę z Oliwką sie przebrać. ja prabraąłm się w [ZDJĘCIE1] a Oliwka w [ZDJĘCIE2].Pojechaliśmy do klubu. Niall jak nigdy pozwolił mi pić więc piłam ile wlezie jak zwykle głupia ja się upiłam i z nowu zrobiłam to z Lou. Tym razem ja spałam sama i on też spał sam... 

___________________________

Kontakt do mnie:

FB: KLIK
TT: KLIK
FBL: KLIK

Rozdział 2

- Było zajebiście. Po tych słowach dałam mu w twarz. Ubrałam się i pobiegłam do Oliwki. ( Byliśmy u mnie w pokoju )
_________________________________

** Oczami Patt **

- Oliwka otwurz prosze!! Cały czas płakałam i waliłam w drzwi. Jej mama otworzyła
- Oliwki nie ma, przepraszam.
- A mogę wiedzieć gdzie jest?
- Wyszła z twoim bratem. Z tego co było widać byli bardzo szczęśliwi ze sobą. Po tych słowach wyleciałam z jeszcze większym płaczem. Weszłam do salonu. Był tam Niall i Oliwka. Całowali się nawet mnie nie zauwarzyli.
- Co wy robicie?!
- eeeem to nie tak jak myślisz!
- A jak?! Jesteś z moim bratem i mi o tym nie powiedziałaś!! A miałam cie za przyjaciółkę! Wybiegłam z domu. Zaczęłam biec przed siebię. Nie zwarzając na nic ani na nikogo, po prostu biegłam. Byłam koło ulicy. Zatrzymał sie samochód z którego wyszła Oliwka.
- Czego chcesz?!
- Porozmawiajmy a spokonie prosze...
- A czym ty chcesz ze mną rozmawiać?!
-  Posłuchaj nie chcieliśmy ci mówić bo wiedzieliśmy że będziesz chcieć nas rozdzielić pzt nie miałam pojęcia że z tego będzie coś powarznego. Prosze cie nie złość się. Przytuliła mnie. Nie mogłam się oprzeć i też ją przytuliłam chodź nadal byłam wściekła. Wsiadłam do samochodu i pojechaliśmy. W domu przebrałam się w [ ZDJĘCIE ]
i poszłyśmy z Oliwką, Niallem i Lou do Nando's. Nie chciałam z nim iść ale reszta była zajęta. Lou i ja prubowaliśmy zachowywać się normalnie ale trochę to nie wychodziło....
 Cały wypad nie odezwałam sie do Lou ani słowem. Gdy wruciliśmy położyłam sie od razu do łóżka.  Do pokoju wszedł Louis.
- Czego chcesz??!!
- Chce byś wiedziała, że ja tego nie chciałem tylko ty byłaś taka uparta...
- Ale byłam pijana!!!
- No tak ale było przyjemnie
- Może dla ciebie bo ja nic nie pamiętam, a teraz z tąd idź!!
- Nie!
- Dlaczego?!
- Bo cie kocham...
- a-a-a-a-a-ale... Wyjdź z tąd! Rozumiesz wynoś się!!


_____________________________

Kontak do mnie:
FB: KLIK
TT: KLIK
FBL: KLIK

sobota, 9 marca 2013

Rozdział 1

- Podpisz
- Co to jest?
- Zobaczysz za 1 miesiąc ale podpisz. Podpisał i zabrał mi kartkę.
_______________________________

** Oczami Patt **

Na kartce było: " Dziękujemy za wzięcie udziału w 9 części x-factor i gratulujemy przejścia do następnego etapu (...) ". Niall był w mego szoku. Czytał to kilka razy i za każdym razem na głos. Wszyscy doznali jezłego szoku. Nagle Niall sie opanował i zaczą się wypytwać:
- Kiedy byłaś w x-factorze?! Co zaśpiewałaś?
- Byłam dziś a zaśpiewałam " Beauty and the beat " Justin'a Bieber'a
- Beauty and the beat?!!! Przecież to w chuj trudne.
- Nie dlamnie. Zaczęłam się śmiać
- ekheeeem. A zaśpiewasz nam??
- Po co?
- Bo chce usłyszeć jak śpiewasz!
- a-a-a-ale
- Nie ma żadnego ALE!! Bo porwę zgode!
- Nie!! Prosze. Oke już śpiewam. Byłam zła ale zaczęłam śpiewać ( głos Patt: KLIK ) Gdy skończyłam Louis zaczą się do mnie szczerzyć
- Masz piękny głos.
- Dziękuję kłamczuchu. Pstryknęłam go w nos i poszłam do pokoju. Siedziałam tam chyba z 10 minut. Zesząłm na dół i wtuliłam sie na maxa smutna w Nialla.
- Co się dzieje?
- Tęsknie za rodzicami...
- Ja też. Niall zesmutniał i mnie mocno przytulił.
- Przytul się do mnie. Wyskoczył z głupim tekstem Lou.
- Spadaj!!
- No wiem że chcesz!! Chodź.
- Nie!! Zaczęłam się szeptem śmiać. Niall nagle się nas zapytał:
- Idziemy do parku się przejść?
- Ale paparazzi...
- To co? Przecież nie możemy wiecznie ukrywac tego że jesteś moja lautką siostrzyczką.
- eeeeem jak chcesz ale musze sie przebrać. Poszłam na góre sie przebrć w [ ZDJĘCIE ]
Zeszłąm na dół. Wszyscy już tam czekali.
- Pięknie wyglądasz
- Dziękuję Louis. Idziemy?
- Tak już idziemy. Wyszliśmy z domu. Paparazzi się na nas rzucili.
- Kim jest ta dziewczyna? To twoja nowa dziewczyna Niall?
- To moja młodsza siostra! Niall był dość zły. W połowie drogi do parku zgubiliśmy ich i spacerowalismy. Szłam koło Lou. Nasze ręce sie o siebie ocierały. Nagle Lou złapał mnie za rękę. Zrobiło mi się głupio. Lou pocałował mnie w policzek
- Idziemy gdzieś do klubu czy coś?
- jasne! Poszłam tylko ja i Lou bo reszta nie chciała.

** Następnego Dnia**

 Sporo wypiłam i nic nie pamiętałam. Obudziłam się rano obok Lou. Oboje byliśmy na go. Wszystko mnie bolało.
- Co my tu robimy??!! Gdzie są moje ciuchu?!!
- No przeciez uprawialiśmy sex, sama chciałaś. Nie pamiętasz??
- No właśnie nic nie pamiętam no!!
- Było zajebiście. Po tych słowach dałam mu w twarz. Ubrałam sie i pobiegłam do Oliwki. ( Byliśmy u mnie w pokoju ).

czwartek, 7 marca 2013

ProBlog

** Oczami Patt **

Dzisiejszy dzień był jak każdy inny. Bynajmniej tak mi się wydawało. Wróciłam ze szkoły do domu jak zwykle Niall siedział z resztą chłopaków z 1D. Poszłam na górę, puściłam na cały legulator Justina Bieber Beauty and the beat i zaczęłam śpiewać. Niall wpadł do mnie do pokoju jak opętany
- Przestań fałszowac. żucił sie na mnie. Miałam juz tego dość. Zawsze się mnie czepiał. Na szczęście do pokoju weszłą Oliwka i wygoniła go. 
- Nie przejmuj się on jest głupi i się nie zna. Pzt ubieraj się młoda i idziemy.
- Gdzie? 
- Niespodzianka chodź!! 
- oke...
Poszłam do szafy się ubierać. Założyłam [ZDJĘCIE] i wyszłyśmy z domu. Zaczęłyśmy gdzieś iść. Było dość śmiesznie. Weszłyśmy do budynku. Było tam pełno ludzi. Wszędzi pisłao " Casting do 9 edycji x-factor " Byłam w szkou ona chyba zwariowała.
- Już cie zgłosiłam laska! Powiedziała do mnie i posżłyśmy po numerek. Siedziałam jak skała nic się nie odzywając. Nadeszła moja kolej Wypowiedzilei moje imie pokazali gdzie mam iść. Weszłam na scene.
- Przedstaw nam się.
- Mam na imie Patt Horan i mam 16 lat
- Tak jak ten z 1D hahahahaha
- Tak właśnien jak ten z 1D hahaha
- Co dziś nam zaśpiewasz??
- Beauty and the beat Justin'a Bieber'a.
- huhu. Zaczynaj. Powiedzieli i zaczęła lecieć muzyka ( tak brzmiał głos Patt: http://www.youtube.com/watch?v=NpjydkGUEi4 ) Publiczność wstała z miejsc.
- Dziewczyno ale masz warsztaty!!
- Dziękuję!
- ja jestem na tak
- było tylko kilka nieczystości ale jestem na tak.
- 3 razy tak dziękujemy. Pobiegłam do Oliwki i zaczęłam płakać. 
- To niemożliwe!! Nadal płakałam. Pojechałam z Oliwką do domu. Przed wejśc z budynku dali mi kartkę do wypełnienia pzez opiekónów. Moimi opiekunem jest Niall więc zasłoniłam kartkę i dałam mu ja do podpisania.
- Podpisz!
- Co to jest?
- Zobaczysz za 1 miesiąc ale podpisz. Podpisał i zabrał mi kartkę. 

Główne postacie

Patt, 16 lat młodsza siostra Niall'a Horan'a. Przez wszystkich wyśmiewana. Fanka Justin'a Bieber'a. Nikt nie wie o tym że jest młodszą siostrą Niall'a prócz jej przyjaciółki Oliwi. Jej marzeniem jest pójść do x-factor i wygrać go. 

Niall Horan, 19 lat starszy brat Patt. Prawny opiekun dziewczyny. 1/5 w zespole One direction. Uwarza że Patt nic nie osiągnie.

Oliwka, 16 lat przyjaciółka Patt. Fanka 1D i JB. Uważa że Ola musi iść do x-factor gdyż ma piękny głos.



Resztę postaci poznacie podczas dalszych części.